Szkocja 2017 – TheBestParty on Tour

Chcieliśmy podzielić się z Wami naszymi wrażeniami z listopadowego wyjazdu do Szkocji. Naszą podróż zaczęliśmy planować kilka miesięcy wcześniej, żeby dobrze wykorzystać spędzony czas oraz jak najwięcej zwiedzić. Opis podzielę na 3 części, każda odpowiada innemu regionowi, który odwiedziliśmy.

Po przeczytaniu zachęcam do obejrzenia krótkiego filmu z naszej podróży.

 

GLASGOW

Do Glasgow dolecieliśmy tanimi liniami lotniczymi, a na miejscu wynajęliśmy 9-osobowego busa. Hotel, w którym się zatrzymaliśmy rezerwowaliśmy kilka miesięcy wcześniej. Naszą podróż zaczęliśmy od destylarni Auchentoshan znajdującej się na przedmieściach Glasgow. Jest zaliczana do regionu Lowlands. To jedyna szkocka destylarnia stosująca potrójną destylację. Dzięki takiemu przebiegowi procesu jest ona bardzo delikatna. Samą wycieczkę wspominamy wspaniale, ponieważ byliśmy oprowadzani jako grupa indywidualna, a wizyta zakończyła się degustacją różnych wersji Auchentoshanu.

Tego samego dnia odwiedziliśmy również destylarnię Glengoyne, znajdującą się około 20 km na północny zachód od Glasgow. Jest to region Highlands. W tym miejscu również bardzo pozytywnie się zaskoczyliśmy, ponieważ również mieliśmy indywidualnego przewodnika – Panią Magdę pochodzącą z Polski. Opowiadała nam o historii destylarni oraz ciekawostkach dotyczących produkcji w Glengoyne.

Na miejscu można napełnić własnoręcznie swoją sygnowaną butelkę Glengoyne.

Kolejny dzień naszej podróży poświęciliśmy na zwiedzanie muzeów w Glasgow. Warto podkreślić, że do większości muzeów w Szkocji wstęp jest bezpłatny. Do zwiedzania wybraliśmy dwa ciekawe miejsca: Kelvingrove Art Gallery and Museum oraz Riverside Museum. Szczególnie polecamy Riverside, ze względu na bardzo ciekawe eksponaty oraz przepiękne widoki wokół muzeum.

 

 

WYSPA ISLAY

Aby być na czas musieliśmy wyjechać z Glasgow o 3:30 w nocy. Od portu Kennancraig dzieliło nas około 250 kilometrów. Prom wyruszył o 7:00, a 9:10 byliśmy już na wyspie. Swoje zwiedzanie zaczęliśmy od destylarni Bowmore, która wywarła na nas największe wrażenie. Jest to najstarsza destylarnia na wyspie. Oprowadzała nas przemiła przewodnik Nikki. Podczas wizyty przeszliśmy przez cały proces produkcji łącznie ze słodowaniem jęczmienia oraz paleniem torfem w piecu. Mogliśmy też brać udział w procesie poprzez pomoc w przerzucaniu słodu. Wizyta była uwieńczona degustacją w specjalnie do tego celu przygotowanym pomieszczeniu. Widok na zatokę zapierał dech w piersiach. Uznaliśmy Bomore za najciekawszą destylarnię, którą zwiedziliśmy ponieważ zachodzi tam proces słodowania (większość destylarni zakupuje 100% gotowego słodu) oraz na wyspie znajdują się magazyny, w których przechowywane są beczki z dojrzewającym whisky. Wiele destylarni w celu cięcia kosztów lokuje swoje magazyny na Mainland (Mainlan = główna wyspa podzielona na Anglię, Walię oraz Szkocję).

Kolejnym punktem odwiedzonym na Islay była destylarnia Lagavulin. Tour po obiekcie przebiegł dosyć szybko i zakończył się degustacją przez nas 16 letniego Lagavulina. Destylarnia charakteryzuje się ciekawym budynkiem, który w całości jest biały.

 

Po drodze objechaliśmy również teren Laphroaig Distillery, która niestety tego dnia była nieczynna dla zwiedzających.

Dzień na Islay zakończyliśmy wizytą w destylarni Ardbeg. Wizytę w tym miejscu również wspominamy bardzo mile, ponieważ nasz przewodnik opowiadał bardzo ciekawie oraz przytoczył wiele ciekawych historii o destylarni. Mogliśmy również napić się surowca po fermentacji, prosto z głównego ziornika. Whisky produkowana w tym miejscu charakteryzuje się mocno torfowym smakiem i aromatem.

 

Na Zdjęciu śrutownik do mielenia słodu pomalowany na kolor Ardbeg green

Pod koniec dnia odwiedziliśmy również lokalny bar, który charakteryzował się niepowtarzalnym, miejscowym klimatem. Naprawdę warto odwiedzić to miejsce, aby poczuć typowo szkocką atmosferę. Bywalcami lokalu są przeważnie pracownicy pobliskiego portu. Miejsce nazywa się The Ardview Inn i znajduje się tu: https://goo.gl/maps/cV65sEfyXk52. Przechodząc obok, można nie zauważyć lokalu ponieważ wtapia się on w okoliczną zabudowę.

EDYNBURG

Ostatnim etapem naszej podróży była stolica Szkocji – Edynburg. Zatrzymaliśmy się na jedną noc u naszych znajomych – Kasi i Normana. Spędziliśmy tam 2 dni i w tym czasie zwiedziliśmy wiele ciekawych miejsc. Będąc w Edynburgu nie można przegapić Góry Artura (Arthur’s Seat). Jest to szczyt położony w samym centrum miasta. Ze szczytu rozciąga się przepiękny widok na całe miasto oraz morze.

Kolejnym odwiedzonym przez nas miejscem była wsypa Cramond. Jest to wyspa znajdująca się około 1 km od brzegu i w momencie odpływu można na nią dojść pieszo. Trzeba jednak pamiętać, że gdy nie wrócimy z niej na czas i przypływ zaleje drogę, jedynym wyjściem będzie wezwanie straży przybrzeżnej. Wieczorem zwiedziliśmy rożne lokalne bary znajdujące się na starówce.

Ostatniego dnia naszej podróży pojechaliśmy zobaczyć Kaplicę Rosslyn. Stała się ona popularna dzięki Kodowi Leonarda da Vinci Dana Browna. To tam rozgrywa się część akcji tej powieści. Wieczorem udaliśmy się na lotnisko i wróciliśmy szczęśliwie do kraju.

Ten wyjazd na długo zostanie w naszej pamięci przede wszystkim dzięki ilości odwiedzonych miejsc, zapierających dech krajobrazów. Jeśli mielibyście jakieś pytania, ponieważ organizujecie podobny wyjazdy piszcie śmiało na naszego maila: biuro@thebestparty.pl

 

Przemek Wierzbicki

One thought on “Szkocja 2017 – TheBestParty on Tour

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.